czwartek, 13 lutego 2014

„Niosąca radość” Krzysztof Czarnota

Nie jest to wprawdzie książka o wątku wyłącznie końskim, myślę jednak, że koni także w niej nie brakuje, dlatego postaram się Was zachęcić do przeczytania tej niezwykłej powieści.

Liczba stron: 220 (zależnie od wersji także 168, 174)
ISBN: 83-7298-407-7
Data wydania: 06.06.2003
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Okładka: miękka

35-letni Wojciech to zabiegany mieszkaniec Warszawy. Przypomina typowego "mieszczucha": dobra praca, luksusowe, wciąż inne samochody, mnóstwo znajomych... Żyć nie umierać, prawda? (Choć to rzecz gustu). Pewnej soboty, jadąc z nieprzyzwoitą prędkością, potrąca psa. Sumienie nie pozwala mu zostawić zwierzęcia i zawozi je do lecznicy. Przy okazji poznaje Marysię - miłą panią weterynarz. Pies powoli dochodzi do siebie. Mimo, że to rasowy briard, właściciel się nie zgłasza i, ku zdziwieniu wszystkich, nasz bohater postanawia przygarnąć zwierzaka. Pointa (bo tak pies został nazwany) staje się przyjacielem Wojtka i towarzyszy mu niemal wszędzie. Podczas jednego ze spacerów niespodziewanie spotyka jeżdżącą konno panią weterynarz. Jak się okazuje, Marysia jest pasjonatką koni i jeździectwa i bez trudu zaraża tą miłością właściciela Pointy. I choćbym chciała, więcej Wam nie zdradzę.
Trafiłam zarówno na pozytywne, jak i negatywne opinie o tej książce. Osobiście jak najbardziej oceniam ją pozytywnie. Mało tego, myślę, że jest to jeden z lepszych utworów, po jakie miałam okazję sięgnąć. Może nie ma tu dogłębnych przemyśleń, wątków pełnych wartkiej akcji, a jednak jest to ta książka, którą odkładam kilka razy w ciągu dnia, by tyle samo razy z powrotem po nią sięgnąć, nie mogąc oprzeć się jej urokowi. Nie brak tu humoru, sprawiającego, że książkę czyta się niezwykle szybko, przeplatanego refleksjami bohatera. Zaczynając jej czytanie, pełna entuzjazmu już nie mogłam doczekać się poznania tytułowej Niosącej Radość. Jak się domyślacie, byłam święcie przekonana, że jest nią oczywiście jakaś niezwykła klacz. Ale czy na pewno?
W czasie czytania zorientowałam się, jak wiele ogólnej wiedzy mogę nabyć: fachowo poruszany jest wątek losu koni skazanych na rzeź, arabów, psów rasy briard czy słynnych aukcji w Janowie Podlaskim. Wiadomości te są umiejętnie wplecione, by w żadnym wypadku nie zanudzić czytelnika. Nie brakuje tu też chwil wzruszenia i smutku. Pięknie pokazana jest magia drzemiąca w czterokopytnych (i nie tylko) stworzeniach, ich więź z człowiekiem. Minusem może być fakt, że autor nie zagłębia się w poruszane problemy, przeskakuje od jednego do następnego, a ja bym chętnie dowiedziała się, co postanowił bohater w związku z zaistniałą wcześniej sytuacją. Jednak dla niektórych mój minus może być plusem. Głównym zamysłem powieści jest ukazanie, jak żyją dziś ludzie, jak można swoją egzystencję zmienić i naprawdę zacząć żyć, nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. I jak niewiele do szczęścia nam potrzeba. 


Inne wydanie

Nie miałabym nic przeciwko, żeby cieplejsze dni zbliżały się szybciej, bo dość mam tego wszędobylskiego błotka :)



Otrzymałam nominację do Liebster Blogger Award od Małgosi Kułaga, za która serdecznie dziękuję. Szczegóły tutaj.

Serdecznie polecam!
Invis~

24 komentarze:

  1. jak byłam mała tak bardzo uwielbiałam konie, że miałam pełno maskotek koni w pokoju, teraz oczywiście też uwielbiam konie! :)

    a i zapraszam do mnie, do wygrania bon na ciuchy:
    http://izusiaizusija.blogspot.com/2014/02/giveaway-sammydresscom.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kasztan jak dobrze widzę :) Przypomina mi mojego byłego konia, też kasztan ze skarpetką i gwiazdką :)

    Co do powieści mam ją w swoich zbiorach ale jakoś jeszcze się do niej nie dogrzebałam, że tak to ujmę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na nową notkę zaprasza tym razem piękny wyżeł :)) // chartykas

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy post ! Wygląd bloga zachęca \ (•◡•) / I w ogóle fajnie tu u Ciebie, będę zaglądać. Bardzo lubię konie więc to też na plus. Kurde .. nie wiem co jeszcze mogłabym tak całkiem szczerze napisać XD Może mi wybaczysz tak bardzo krótki komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kupić tą książkę, ale zastanawiałam się czy jest ciekawa i akurat twój blog wpadł mi w ręce. Lubie kiedy ktoś pisze różne recenzje opisy itp. Poprostu super blog wygląd ciekawie piszesz i oby tak dalej. :) trzymaj się ;)
    http://twoo-sisters.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny blog !
    Jak byłam mała , to miałam bzika na punkcie koni , kucyków i .... jednorożcy , pokój był pełen maskotek oraz plakatów , nie zabrakło nawet miniaturek konii , jaakoś z czasem przestałam się nimi ' jarać ' , lecz chciałabym się przejechać na koniu :)
    Jeździłam tylko raz jak byłam malutka i byłam w wakacje z ciocią na basenie i tam byla taka zagroda i przejazdzka kucykiem była :)
    BLOG JEST ŚWIETNY :)
    Pozdrawiam i zapraszam ponownie do mnie :)
    inka-blog002.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa, a zarazem zachęcająca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka. Taka niebanalna fabuła, ładna okładka- racja, to najmniej ważne. Myślę, że wątek koni jest fajnie ujęty. Przecież nie musi wypełniać całej książki, żeby był ładny, prawda? Nie jestem pewna, czy już o tym pisałaś, ale ostatnio oglądałam film "Zebra z klasą", który był... jakby o koniach, więc myślę, że może się tu nadać ^^ zapraszam http://atakujac-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. haha cieplejsze dni będą już niebawem. zobaczysz ;)
    Po raz kolejny udało Ci się zachęcić mnie do przeczytania kolejnej książki o koniach. Może znajdę ją w bibliotece, jak ie to postaram się zamówić. Okładka ładna, ale mogłaby być bardziej urozmaicona.. Co ja pletę.. liczy się zawartość książki, a nie okładka. ehh.. mam nadzieję, że niedługo sama się przekonam czy wart ją czytać.
    just--art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzieńdoberek :)) Kasik w końcu się zebrał i zaprasza na opis lutowej rasy miesiąca :)) Czy wiecie, że za 6 dni Chartykas obchodzi swoje DZIEWIĄTE urodziny? <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :)
    Dodałam 9 rozdział. Zapraszam
    http://wystarczy-zapomniec-o-tym-co-bylo.blogspot.com/2014/02/rozdzia-9.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje nominacji. Śliczny szablon *__*
    hmm... książka wydaje się być ciekawa ;3

    http://unnormall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na kolejną piękną rasę na CHARTYKAS <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz świetnego bloga :)
    Mogę zaprosić Cię do siebie? Nie mam czasu na to by rozkręcić bloga w inny sposób, bo to właśnie czas jest moim największym problemem... Już dawno marzyłam o tym, by mieć ciekawego i popularnego bloga, jednak paradoksalnie musiałam zacząć umierać by naprawdę zacząć żyć. Każdy obserwator to uśmiech na mojej twarzy. Zapraszam i z góry dziękuję:
    zanimtomniezabije.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś marzyła o koniu teraz to marzenie zamieniło się w motocykl :D
    Książka wydaje się fajna :)
    http://mzmzycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie planowała kupna książki, o koniach. Może zmienię zdanie... Zobaczymy ;) Ciekawy opis.
    http://selena-gomez-poland-fan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa recenzja. Ja kiedyś chciałam jeździć konno, ale w pobliżu nie ma żadnej stadniny.
    http://wez-olowek-i-narysuj-formule1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa recenzja :D Uwielbiam konie. Kiedyś zbierałam z nimi wszelkie możliwe plakaty :D
    Zapraszam :D http://zawszeusmiechnieci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem do końca pewna dlaczego, ale słowa "koński wątek" wywołały u mnie wybuch śmiechu. Niby zwyczajne, logiczne sformułowanie, a jednak brzmi cholernie śmiesznie, przynajmniej dla mnie. No ale ja jestem dziwna, także no...
    Cóż, książka nie do końca w moim stylu. No dobra, ani trochę w moim stylu. Zdecydowanie gustuję w horrorach i fantastyce - uwielbiam, kiedy dzieje się tak dużo, że momentami ciężko to ogarnąć. Aczkolwiek Twoja recenzja z pewnością zachęci kogo, kto gustuje w takich klimatach.
    Ps. Rozbawiło mnie sformułowanie "zacząć żyć, nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych". Ledwie kilka godzin temu natknęłam się na książkę "Jak zacząć żyć dla siebie, a nie dla innych" (prawdopodobnie przekręciłam tytuł, ale sens jest chyba jasny) :P
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie ;)
    wywiadzmartwa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo zachęcająca książka! nie wykluczone, że przeczytam :)
    poza tym bardzo zazdroszczę pasji- konie to cudowne zwierzęta :)

    pozdrawiam.

    http://elizatakesphotoss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Konie, filmy, ksiązki - czyli wszystko co uwielbiam :)
    Podoba mi się Twój blog a szczególnie cudny szablon.
    Pozdrawiam, http://pastelovewlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie oglądałam, ani nie słyszałam o tym filmie. Opis wygląda fajnie, więc chyba obejrzę w weekend. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    www.megmyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłaś go oglądać ani o nim słyszeć, bo książka ta nie doczekała się póki co ekranizacji. Także, nici z weekendowego planu ;)

      Usuń
  23. To jedna z najpiękniejszych książek jakie czytałam :-)

    OdpowiedzUsuń